Szukaj na tym blogu

sobota, 12 października 2013

Rozdział 1



Ada ze łzami w oczach wybiegła ze szkoły. Co się stało? Nikt jeszcze tego nie wiedział, chyba że…
Michał ze smutkiem spoglądał przez okno klasy, aby zobaczyć, gdzie biegnie Ada. Wiedział, że już nigdy jej nie zobaczy. Był jedyną osobą, która miała jakiekolwiek pojęcie w jej sprawie. Koledzy dziwili się, czym się tak zasmuca, a on za każdym razem odpowiadał, że im się tylko wydaje i że jest taki jak zawsze, jednak w to wytłumaczenie nie dało się uwierzyć. Michał był zawsze uśmiechnięty i radosny, za co lubiły go wszystkie dziewczyny, był wśród nich bardzo popularny w szkole, lecz nigdy nie chciał z żadną być. Kiedy jednak Ada chciała z nim porozmawiać, nie miał odwagi wydusić z siebie choćby jednego słowa. Odchodził udając, że musi szybko odrobić zadanie na następną lekcję. On sam na początku nie wiedział, dlaczego tak robi i co się z nim dzieje, ale z czasem zrozumiał… że coś ich łączy.
         Tego dnia Ada już od pierwszej lekcji wyglądała na bardzo przygnębioną, co jakiś czas uroniła pojedynczą łzę, cały czas spoglądała kątem oka na Michała, aby nacieszyć się jeszcze chociaż ten jeden, ostatni raz jego widokiem, tymi pięknymi, przepełnionymi szczęściem oczami, ustami nie odpoczywającymi nawet na chwilę od uśmiechu, dłońmi tak czułymi i delikatnymi, a za razem tak silnymi… Według niej wyglądał jak anioł, prosto z Nieba, który został stworzony specjalnie dla niej, lecz jednak czuła, że ona nie jest dla niego i że nie będzie jej chciał. Tyle ładnych dziewczyn kręciło się wokół Michała, a on tylko z jedną nie rozmawiał, jaki to miało sens? Dla Ady oznaczało to tyle, że po prostu jej nie lubi. Była tym faktem załamana.
           Tego dnia jednak coś nakazało jej się przełamać, co to było? Dlaczego, dlaczego akurat wtedy? Odpowiedź była taka prosta, lecz nikt się nie domyślił…

3 komentarze:

  1. Podoba mi się :)
    Masz fajny styl pisania i czyta się bardzo szybko aż chce się więcej.
    Temat jest trochę oklepany ale mimo wszystko jest ok.
    Pisz dalej i nie zniechęcaj się!
    Masz talent.
    Kupiłabym twoją książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Martą. Mimo że temat oklepany, czyta się naprawdę przyjemnie, a wszystko umila twój styl pisania :).
    Przy okazji zauważyłam, że mamy podobne zainteresowania xP.

    OdpowiedzUsuń